Joanna Jenerowicz wpłaciła kaucję za Annę Wójcik. "Wiedziałam, że chcę coś zrobić, że chcę jakoś pomóc"
Anna Wójcik po 65 dniach wyszła w końcu z aresztu. Bodnarowcy ugięli się pod presją widzów Republiki. - Byliśmy świadkami emocjonalnego grania na uczuciach matki i dziecka – tłumaczyła decyzję o wpłaceniu kaucji za panią Wójcik - prezes fundacji Niezależne Media Joanna Jenerowicz
Trzeba coś zrobić, trzeba pomóc
Joanna Jenerowicz tłumaczyła w Republice, że „byliśmy świadkami emocjonalnego grania na uczuciach matki i dziecka.”
Matka jest dorosłą osobą. Dziecko, jeszcze w spektrum autyzmu, nie jest sobie w stanie poradzić z takimi emocjami
- zaznaczyła.
Prezes fundacji Niezależne Media powiedziała, że najmocniej wpłynął na nią wywiad w Republice z mecenasem Krzysztofem Wąsowskim, obrońcą pani Anny, a także granie na emocjach mamy i przede wszystkim dziecka. – To mnie bardzo przejęło. Bardzo o tym myślałam. Wiedziałam, że chcę coś zrobić, że chcę jakoś pomóc – powiedziała.
Dodała przy tym, że rozumie obawy Anny Wójcik, która mówi, że powrót jej rodziny do normalności może być bardzo trudny i długi. – Dla dzieci, w szczególności w spektrum autyzmu, ważna jest stałość, bezpieczeństwo, a nagle mamy nie ma, ono tego nie zrozumie – podkreśliła Joanna Jenerowicz.
CZYTAJ WIĘCEJ: NASZ NEWS! Tomasz Sakiewicz: kaucja za Annę Wójcik wpłacona
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Republika. W "Kulisach Manipulacji" o godz. 22:45 Lisiewicz i Bąkiewicz mówić będą o Ryszardzie Cybie