Komisja Europejska wprowadza nowe regulacje za plecami Polski?

Komisja Europejska rozważa podniesienie minimalnej stawki akcyzy na papierosy, co przełoży się na znaczny wzrost cen dla palaczy w wielu krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce. Bruksela zdaje się czerpać inspirację z Niemiec, gdzie ceny paczki papierosów należą do najwyższych w Europie. Propozycje zmian pojawiają się w momencie, gdy Polska sprawuje prezydencję w Radzie UE, jednak polski rząd nie został poinformowany o trwających pracach nad nowymi regulacjami. Na dodatkowe ograniczenia naciska także Holandia, wzywając Komisję do przyspieszenia prac nad projektem.
Nowa Komisja, stare metody
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, jeszcze niedawno zapowiadała reformy i ograniczenie biurokracji w Unii Europejskiej, zwłaszcza w kontekście rosnących wyzwań geopolitycznych. Jednak rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego – zamiast upraszczania regulacji, Komisja planuje nowe podatki i obostrzenia, które bezpośrednio wpłyną na mieszkańców państw członkowskich.
Według doniesień brukselskich mediów Komisja Europejska może wkrótce zaproponować nowy, minimalny podatek akcyzowy na wyroby tytoniowe. Miałby on wzrosnąć z obecnych 1,80 euro do 3,80 euro za paczkę. Oznaczałoby to niemal dwukrotny wzrost podatku oraz zbliżenie stawek do tych obowiązujących w Niemczech, gdzie akcyza sięga dziś 3,63 euro za paczkę. To właśnie ten kraj Komisja wydaje się traktować jako wzór w zakresie opodatkowania wyrobów tytoniowych.
Holandia naciska na dodatkowe ograniczenia
Dyskusja na temat zmian w opodatkowaniu papierosów nie kończy się na samych podwyżkach podatków. Holenderski minister zdrowia, Vincent Karremans, wezwał unijnego komisarza ds. zdrowia, Olivéra Várhelyi’ego, do rozszerzenia restrykcji wobec palaczy. Wśród jego propozycji znalazły się m.in.:
zakaz stosowania aromatów w e-papierosach,
ograniczenie maksymalnego stężenia nikotyny,
wprowadzenie jednolitych opakowań dla papierosów w całej Unii Europejskiej.
Formalnie, tego rodzaju regulacje powinny być procedowane w oddzielnym trybie legislacyjnym. Jednak Unia Europejska wielokrotnie udowodniła, że w przypadku niektórych inicjatyw potrafi przyspieszać procesy prawne i omijać standardowe procedury.
Kto najbardziej ucierpi na nowych regulacjach?
Jeśli nowe minimalne stawki akcyzy weszłyby w życie, największe konsekwencje odczują palacze z krajów, w których obecne stawki nie spełniają nowego minimum akcyzowego ustalonego przez Komisję Europejską. Jeśli Bruksela zdecydowałaby się na podniesienie minimalnego poziomu akcyzy do 3,80 euro za paczkę, taki próg spełniałoby jedynie osiem państw UE, w tym Belgia, Francja, Holandia, Dania i Irlandia.
W Polsce akcyza wynosi około 2,33 euro, czyli około 9,69 zł na paczkę, co oznacza, że wprowadzenie nowej minimalnej stawki wymusiłoby podniesienie podatków. Podobna sytuacja dotyczyłaby kolejnych 18 państw członkowskich, w tym Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Cypru, Czech, Estonii, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Malty, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Hiszpanii, Portugalii, Grecji, Węgier i Włoch. Największy wzrost cen odczułyby państwa o najniższych obecnie podatkach, do których należy Polska, Bułgaria oraz Rumunia.
Polska na marginesie unijnych decyzji
Największe kontrowersje budzi fakt, że temat podwyżek akcyzy i nowych regulacji jest omawiany bez wiedzy polskiego rządu, mimo że nasz kraj sprawuje do końca czerwca br. prezydencję w Radzie UE. Dyskusja toczy się w wąskim gronie tzw. „Starej Unii”, a konkretnie między unijnym deep-state, czyli ścisłym kierownictwem UE, co może sugerować, że nowe przepisy są forsowane bez pełnej konsultacji z państwami członkowskimi.
Zamiast zapowiadanych reform, Unia Europejska znów koncentruje się na podwyżkach podatków i nowych restrykcjach, które uderzą głównie w obywateli państw Europy Środkowo-Wschodniej.