Państwowa Inspekcja Pracy będzie kontrolować rolników

Od 15 marca rolnicy ubiegający się o dopłaty bezpośrednie będą podlegać kontroli ze strony Państwowej Inspekcji Pracy. PIP zyska prawo do kontroli gospodarstw pod kątem przestrzegania zasad BHP i prawa pracy.
Rolnicy zatrudniający pracowników na umowę o pracę będą musieli im m. in. zapewnić obowiązkowe szkolenia BHP, a także środki ochrony indywidualnej. W przypadku wykrycia nieprawidłowości Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zmniejszy dopłaty dla gospodarstwa, w którym doszło do nieprawidłowości. Kontrole, jak informuje resort rolnictwa, obejma ok. 7500 gospodarstw, a rolnicy zatrudniający pracowników sezonowych nie będą nimi objęci.
"Rolnicy krytykują nowe przepisy, twierdząc, że dopłaty powinny być uzależnione jedynie od spełnienia wymagań dotyczących upraw i hodowli, a nie przepisów prawa pracy. Obawiają się również podwójnych kar – oprócz mandatów od PIP, ARiMR może nałożyć dodatkowe sankcje finansowe poprzez redukcję dopłat. Jak podkreśla Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, już teraz inspekcja nakłada kary za naruszenia, więc rolnicy nie powinni być karani dwukrotnie za to samo przewinienie", informuje topograr.pl
Świętokrzyska Izba Rolnicza sugeruje, by kontrole przeprowadzał KRUS zamiast PIP. Argumentuje, że wielu rolników zgłasza pomocników do ubezpieczenia w KRUS, więc ta instytucja ma już dane o zatrudnieniu i mogłaby unikać zbędnego angażowania kolejnych urzędów. Zdaniem rolników podwójne sankcje – mandat od PIP i zmniejszenie dopłat przez ARiMR – są niesprawiedliwe, a KRUS lepiej nadawałby się do nadzoru w tej kwestii.
Źródło: InfoTuba, topagrar.pl