Zarzuty za atak na recepcjonistkę z biura PO

Zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu usłyszał mężczyzna, który zaatakował gazem recepcjonistkę w biurze partyjnym PO. Przedstawiła mu go policja, teraz będzie przesłuchiwany przez prokuraturę.
- Śródmiejska policja postawiła mężczyźnie w sumie dwa zarzuty. Jeden z nich dotyczy narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu; drugi kierowania gróźb karalnych - powiedział rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Przemysław Nowak. Dodał, że zarzuty mogą zostać zmodyfikowane.
Na razie nie wiadomo, czy prokuratura zdecyduje się na wystąpienie w tej sprawie do sądu z wnioskiem o areszt.
Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia. Nie wiadomo, co było motywem jego działania; policjantom mówił, że jest niezadowolony z sytuacji w kraju; twierdził również, że zaatakował, bo "chciał zaistnieć".
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Siedlisko zwyrodnialców nie istnieje. Zlikwidowano jedną z największych platform pedofilskich na świecie
Ziobro reaguje na słowa prezesa NRA. "Niech Pan wraca tam, gdzie razem z Giertychem tkwi Pan od dawna i to po same uszy"
Przemysław Czarnek: to, jak traktuje się ludzi, to jest sadyzm. Po zmianie władzy, Giertycha znajdziemy nawet we Włoszech
Prof. Cenckiewicz: kontrwywiad ABW pozyskał realne dowody na ruską ingerencję w proces wyborczy w roku 2023
Najnowsze

Mulawa: Cyba to morderca! Warunki w szpitalu? Polacy mogą tylko pozazdrościć

Wipler o wpisie Tuska o "cyberataku": została zhakowana skrzynka ważnego działacza PO, będzie afera

Siedlisko zwyrodnialców nie istnieje. Zlikwidowano jedną z największych platform pedofilskich na świecie

Ziobro reaguje na słowa prezesa NRA. "Niech Pan wraca tam, gdzie razem z Giertychem tkwi Pan od dawna i to po same uszy"