Stefan Niesiołowski powraca do Platformy Obywatelskiej
Stefan Niesiołowski powrócił po 9 latach do Platformy Obywatelskiej. Poinformowała o tym na konferencji prasowej posłanka Hanna Gill-Piątek. Od soboty Niesiołowski jest członkiem nowego koła PO - Łódź Centrum. To "centrum" jest w tym przypadku bardzo umowne, gdyż dawny współtwórca konserwatywnego, narodowego i katolickiego Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, daje od lat dowody skrajnej niechęci (by ująć to najbardziej delikatnie) nie tylko do polityków i ugrupowań prawicowych, ale atakuje nawet Jana Pawła II.
Komuniści mieli więcej klasy niż PiS-owcy - mówi demokrata Niesiołowski
"Wszystkie pomniki JPII powinny być dyskretnie usunięte. Nie da się już jego obronić. Fakty, jakie są i jeszcze nowe mają być ujawniane świadczą, że papież po prostu krył pedofilów. I właściwie powoli trzeba zapominać o tej postaci. Pomniki natomiast będą usunięte, prędzej czy później", stwierdził kilka lat temu w wywiadzie dla "GW" Niesiołowski, który tę opinię podtrzymuje do dzisiaj.
Dawny lider ZCHN ma za to sporo zrozumienia dla komunistów i stworzonego przez nich opresyjnego systemu w PRL. W trakcie rozmowy przeprowadzonej z Niesiołowskim w programie "Bez żadnego trybu" - w październiku zeszłego roku - dawny więzień polityczny komuny (co bardzo lubi podkreślać, by dać świadectwo "swojego bohaterstwa") stwierdził, że "komuniści mieli więcej klasy niż PiS-owcy".
"Tak, nie kradli tak, nie rabowali. Byli absolutnie mniej obrzydliwi. Jak się ogląda tego Kaczyńskiego, tego Macierewicza, ta obłuda, to kłamstwo, ten fałsz i to jeszcze w tym sosie patriotyzmu, religii... To jest obrzydliwe. Komuniści tak obrzydliwi nie byli", perorował Niesiołowski.
Stauffenberg uważał Polaków za podludzi - członek PO czci go za "heroiczne poświęcenie"
Ale nie tylko dla komunistów ma "bohaterski opozycjonista" dobre słowo. Od pisiorów dla niego najwidoczniej są lepsi nawet niektórzy... naziści, np. jeden z organizatorów zamachu na Hitlera w lipcu 1944 roku Claus von Stauffenberg. Tego zaprzysięgłego narodowego socjalistę który uważał Polaków za podludzi, a sprzeciwił się wodzowi, gdy III Rzesza leciała już w przepaść, Niesiołowski czci (cytat za "GW" z 2018 roku) "za odwagę i heroiczne poświęcenie w czasach pogardy, kłamstwa i nienawiści".
Teraz te wszystkie cnoty będzie mógł realizować Stefan Niesiołowski w kole PO Łódź Centrum, w którym obok niego znaleźli się także m. in. b. wiceprezydent Łodzi Agnieszka Nowak oraz Józef Woźniakowski – wiceminister skarbu w rządzie Leszka Millera w latach 2003-2004.
Bo wiadomo - najgorszy jest PiS
"To dla mnie wielki zaszczyt, żebym mógł jako członek PO walczyć o to, by nie utracić tego wielkiego skarbu, jakim jest wolność i demokracja odzyskana po ośmiu koszmarnych latach. Był to bardzo nieprzyjemny, antypatyczny, skorumpowany do szpiku kości system, kiedy złodzieje dorwali się do władzy i przez osiem lat swoje brudne, lepkie łapska wkładali do państwowej kasy", podkreślił Stefan Niesiołowski.
Zdaniem Niesiołowskiego w Polsce nacjonalizm „podnosi parszywy łeb”, a „przekleństwem polskiej polityki” jest Jarosław Kaczyński. Czyżby dlatego, że jak głosi tajemnica poliszynela, Niesiołowskiemu miano odmówić przed laty przyjęcia do Prawa i Sprawiedliwości?
Źródło: i.pl, FAKT, Gazeta Wyborcza, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X