Podział funduszy wg Bieńkowskiej: Drogi ekspresowe gotowe do 2020 r.
W latach 2014-2020 Polska chce przeznaczyć z unijnych funduszy ponad 60 mld zł na budowę i modernizację dróg i 40 mld zł na inwestycje kolejowe – powiedziała wicepremier Elżbieta Bieńkowska, minister infrastruktury i rozwoju. Komisja Europejska ma inne zdanie na ten temat.
Komisja uważa, że większa część pieniędzy powinna zostać przeznaczona na rozwój transportu szynowego zamiast na budowę dróg. – Nie chodzi o to, że koleje sobie nie poradzą, ale o to, że taka ilość pieniędzy na same koleje, jak Komisja sobie w tym pierwszym rzucie zażyczyła, jest dla polskich kolei po prostu za duża. A na drogi - przede wszystkim ekspresowe - nadal potrzebujemy pieniędzy – powiedziała Bieńkowska.
Minister dodała, że jeśli Polsce udałoby się przekonać KE do takiego podziału, to być może już w 2020 r. budowa sieci dróg ekspresowych byłaby zakończona – Oczywiście to się nie stanie natychmiast i od razu. Na razie posuwamy się z decyzjami rządowymi i przetargami na nowe drogi na tyle szybko, na ile nam starcza pieniędzy – zastrzegła.
Polska będzie się również starać o dofinansowanie Via Baltica i Rail Baltica, czyli drogi i linii kolejowej łączącej Polskę z innymi krajami bałtyckimi. Bieńkowska została zapytana o plany rządu odnośnie powrotu do koncepcji kolei dużych prędkości: – Budowa takiej linii to temat na lata po 2020 roku – powiedziała.
Wicepremier wyraziła zdanie, że skoro nie mamy wszystkich dróg ekspresowych, to nie jest dobry moment na finansowanie kolei, ponieważ koszt przystosowania linii do prędkości powyżej 160 km/godz. jest w tej chwili zbyt nieopłacalny, gdyż oszczędność czasu nie byłaby duża, a za bilety musielibyśmy zapłacić 300-400 zł.
Bieńkowska zauważyła także, że gdybyśmy chcieli zbudować taką linię, to musielibyśmy zrezygnować z większości planowanych dróg ekspresowych i remontów linii kolejowych. Według niej temat jednak nie jest jeszcze zamknięty, gdyż trwają przygotowania do możliwości ewentualnego powrotu za kilka lat do tej koncepcji. – Nie mówię, że jest to całkowicie przecięta rzecz. Myślę, że nastąpi taki moment w Polsce, kiedy minister infrastruktury i rząd dojdą do wniosku, że możemy sobie pozwolić na budowę jednej czy dwóch takich linii, ale to na pewno nie jest teraz – uprzedziła minister.
Bieńkowska zapowiedziała, że na czerwiec zostanie przygotowany krajowy program rewitalizacji, instruujący jak korzystać z unijnych pieniędzy przeznaczonych w latach 2014-2020 na rewitalizację. Na koniec przypomniała, że w tym przedziale lat zostanie przeznaczone co najmniej 25 mld zł na inwestycje rewitalizacyjne. – Jeśli chodzi o rewitalizację, to mamy w Polsce ogromną pracę do zrobienia – zakończyła wicepremier.