Oceania nie wypłynęła. Załoga na wypowiedzeniach, ministerstwo milczy

Polska jednostka badawcza z 40-letnim doświadczeniem została uziemiona. Zamiast kolejnego rejsu nadchodzi fala wypowiedzeń. Doświadczona załoga statku Oceania została postawiona przed wyborem: samozatrudnienie albo bezrobocie. Statek nie wyruszył w zaplanowany rejs. A ministerstwo? Milczy.
Zmienili prawo, by zwolnić ludzi?
Decyzja o zwolnieniach zapadła po kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Jednak jak twierdzi dyrektor IO PAN, prof. Jan Marcin Węsławski, nie chodzi tylko o przepisy, chodzi o pieniądze. Ministerstwo Nauki nie przyznało pełnej kwoty dotacji, ograniczając budżet jednostki badawczej. Z wniosku o 30 mln zł instytut dostał 24 mln zł. Różnica? 13 zwolnień.
Co więcej, dyrekcja tłumaczy, że to właśnie nowy Kodeks pracy wymusił zmiany. Ale czy nie jest to zasłona dymna?
„Kodeks pracy nie nadaje się do pracy na morzu” - mówi otwarcie prof. Węsławski.
Zamiast walczyć o przepisy, lepiej pozbyć się ludzi?
Załoga kontra dyrekcja. Konflikt eskaluje
Mechanik statku nie ma złudzeń:
„Nie damy się wypchnąć na samozatrudnienie pod przymusem. To nielegalne.”
Związkowcy wzywają do walki. Sprawa może trafić do sądu. Z kolei Instytut… prowadzi rekrutację na nowe etaty. Czy chodzi o kwalifikacje, czy o posłuszeństwo?
Kolejny przykład nowoczesnego zarządzania
To nie pierwszy taki przypadek. W imię oszczędności zwalnia się fachowców, a publiczne instytucje są przekształcane w quasi-firmy, zmuszające pracowników do fikcyjnych form zatrudnienia. Czy naprawdę o to chodzi w restrukturyzacji?
Jak informuje załoga, propozycje kontraktów dostał każdy. Część już zrezygnowała. Ci, którzy zostali, mówią wprost:
„Czekamy na sensowną propozycję.”
Póki co, cisza. A kontrola PIP znowu zapukała do drzwi Instytutu…
Oceania nie wypłynęła. Polska traci
W cieniu tej historii jest większy dramat - dramat polskiej nauki i morskiego dziedzictwa. Żaglowiec, który miał służyć badaniom klimatu i edukacji, staje się ofiarą polityki lub biurokracji. Czy naprawdę Polska nie może sobie pozwolić na utrzymanie jednej, unikalnej jednostki badawczej?
W dobie mówienia o zrównoważonym rozwoju, ekologii i edukacji morskiej, taka decyzja to cios w serce polskiej nauki. Ale czy rząd to jeszcze obchodzi?
Źródło: Republika, gospodarkamorska.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB