„Kto rano wstaje”. Tomek myśli o... maseczkach

Grzegorz Braun nie chciał stracić twarzy, chowając ją za maseczką. Nie po to pielęgnuje bujną brodę, przycina, by teraz musiał ją zasłaniać. Ale wczoraj twarz właśnie stracił, gdy marszałek Sejmu wyprosiła go z sali obrad.
Bo jak się nie boi o siebie, to niech pamięta o tych, którzy się boją. A z obradami może połączyć się online z innej sali. Poseł poszedł, ale nie wiadomo gdzie. Bo powiedział, że wkracza na drogę prawną.
I tu rodzi się pytanie, czy wobec tego wszystkie drogi w Sejmie – korytarza, zaułki i przejścia są drogami prawnymi, czy też zdarzają się ścieżki bezprawne?
To jedyny tak antymaseczkowy parlamentarzysta, bo nawet Janusz Korwin-Mikke apelował z trybuny o zniesienie przepisów o maseczkach mając jedną na twarzy. Argumentował, że wdychając własne CO2 posłowie obniżają swój poziom intelektualny.
No więc poseł Braun wdychał nieustannie czysty azot z tlenem. Wydaje się, że poszedł w drugą stronę i uległ hiperwentylacji. Stąd wczorajsza awantura.
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Siedlisko zwyrodnialców nie istnieje. Zlikwidowano jedną z największych platform pedofilskich na świecie
Ziobro reaguje na słowa prezesa NRA. "Niech Pan wraca tam, gdzie razem z Giertychem tkwi Pan od dawna i to po same uszy"
Przemysław Czarnek: to, jak traktuje się ludzi, to jest sadyzm. Po zmianie władzy, Giertycha znajdziemy nawet we Włoszech
Najnowsze

Prezydent: Jan Paweł II ma miejsce w panteonie wielkich Polaków

USA: 10-proc. cło 5 kwietnia. Cła na poszczególne kraje 9 kwietnia

Mulawa: Cyba to morderca! Warunki w szpitalu? Polacy mogą tylko pozazdrościć

Wipler o wpisie Tuska o "cyberataku": została zhakowana skrzynka ważnego działacza PO, będzie afera