Gazeta Wyborcza "tłumaczy się" z artykułu o Agacie Dudzie

Przypomnijmy, że weekendowym wydaniu "GW" w tytułowym artykule "Pierwsza Dama tańczy sama", Małgorzata I. Niemczycka wprowadza do obiegu wszystkie plotki związane z parą prezydencką. "Nie potraktowaliśmy plotek na temat rodziny Dudów jako faktu i nie zbudowaliśmy na nich narracji, tylko przywołaliśmy je jako część przekazu funkcjonującego w przestrzeni publicznej (...) Zrobiliśmy to nie po to, aby je powtarzać, lecz po to, aby je zdezawuować" – tłumaczy redakcja gazety.
Okładkowy artykuł weekendowej "Gazety Wyborczej" zatytułowany "Pierwsza Dama tańczy sama" dotyczy kontrowersji wokół małżeństwa pary prezydenckiej. Autorka przypomina i wyciąga plotki dotyczące prywatnego życia pary prezydenckiej. Zdaniem wielu komentatorów chodzi o to, aby uderzyć w ten sposób w prezydenta i jego małżonkę. Czytaj więcej
Wyciąganie plotek w celu ich zdezawuowania
"Agata Duda jest istotną postacią na polskiej scenie politycznej. W trakcie kampanii wyborczej 2015 roku była atutem ówczesnego kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy. Wielokrotnie wtedy zabierała głos. Część wyborców być może właśnie dlatego oddała głos na jej męża, liczyła, że Agata Duda, podobnie jak np. Maria Kaczyńska, będzie pełniła aktywną rolę u boku prezydenta. Tak się jednak nie stało" – rozpoczyna oświadczenie w sprawie artykułu redakcja.Jak tłumaczą autorzy oświadczenia, reportaż miał być próbą przedstawienia pary prezydenckiej, szczególnie Agaty Dudy, oraz jej środowiska. "Próbą wytłumaczenia jej postawy, która dla jednych może być postępowaniem właściwym, dla innych zaś zawodem" – czytamy dalej w oświadczeniu. Według redakcji, naturalne przy takiej okazji jest, że próbowano wytłumaczyć plotki jakie krążyły po mediach od dłuższego czasu, a ich wspomnienie miał na celu ich zdezawuowania. "Nie potraktowaliśmy plotek na temat rodziny Dudów jako faktu i nie zbudowaliśmy na nich narracji, tylko przywołaliśmy je jako część przekazu funkcjonującego w przestrzeni publicznej, głównie w internecie. Poinformowaliśmy czytelników, że owe plotki rozpowszechniała osoba słynąca z kolportowania oszczerstw. Zrobiliśmy to nie po to, aby je powtarzać, lecz po to, aby je zdezawuować" – tłumaczy redakcja gazety. Autorzy oświadczenia przepraszają też tych, którzy "źle odczytali nasz (gazety - red.) intencje" i dodają, że "jeśli zaś nasi przeciwnicy nie chcą ich zrozumieć i wykorzystują to do politycznej nagonki, zapewne tego nie zmienimy". Czytaj również:
Dziennikarka "Wyborczej" tłumaczy się z tekstu o Agacie Dudzie: Plotki przytoczyłam w celu ich rozbrojenia, pokazania, że są idiotyzmem
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Siedlisko zwyrodnialców nie istnieje. Zlikwidowano jedną z największych platform pedofilskich na świecie
Ziobro reaguje na słowa prezesa NRA. "Niech Pan wraca tam, gdzie razem z Giertychem tkwi Pan od dawna i to po same uszy"
Przemysław Czarnek: to, jak traktuje się ludzi, to jest sadyzm. Po zmianie władzy, Giertycha znajdziemy nawet we Włoszech
Prof. Cenckiewicz: kontrwywiad ABW pozyskał realne dowody na ruską ingerencję w proces wyborczy w roku 2023
Najnowsze

USA: 10-proc. cło 5 kwietnia. Cła na poszczególne kraje 9 kwietnia

Mulawa: Cyba to morderca! Warunki w szpitalu? Polacy mogą tylko pozazdrościć

Wipler o wpisie Tuska o "cyberataku": została zhakowana skrzynka ważnego działacza PO, będzie afera

Siedlisko zwyrodnialców nie istnieje. Zlikwidowano jedną z największych platform pedofilskich na świecie