Czy jest ktoś kto bardziej kocha Tuska od Budki? Tak - to są Kosiniak-Kamysz i Czarzasty! [WIDEO]
Wydawałoby się, że po laudacji Budki pod adresem Tuska nikt już nie będzie mógł wykrzesać z siebie więcej wazeliny wobec byłego króla Europy. Okazało się jednak, że tacy ludzie się znaleźli - to Kosiniak-Kamysz i Czarzasty.
Niegdysiejszy i przyszły minister w ekipie Tuska, uznał powrót swego pryncypała z Brukseli do Polski prawie za powrót mesjasza. "Zamienił wygodne życie na obowiązek wobec ojczyzny", stwierdził m. in. czołobitnie Kosiniak-Kamysz, dodając też: "Tusk wrócił, aby demokracja, przyzwoitość, sprawiedliwość zwyciężyła. I zwyciężyła. To jest ten moment kluczowej odwagi"
Z kolei lewicowiec Czarzasty uznał Tuska po prostu za "fajnego chłopa", którego cechuje (uwaga, uwaga): "tolerancja, otwartość".
Żeby jednak nie było za fajnie członek komunistycznej PZPR zwrócił się z wyraźną groźbą w kierunku PiS: "W Polsce są potrzebne rozliczenia. Przyjdą na was, ale chcę wam powiedzieć, bo to jest element koalicji, która mówi: zwyciężyć, rozliczyć, a następnie zasypać wszystkie rowy, które wykopaliście".
W ustach byłego (?) komunisty, którego dawna formacja nie została nigdy rozliczona, a ma na sumieniu tysiące zamordowanych polskich patriotów, to wręcz niebywała bezczelność.
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Najnowsze

Hejtował przeciwników PO. "Pablo Morales" dostał 100 tysięcy od Totalizatora Sportowego

RPP obniży stopy procentowe? Co z inflacją? Glapiński składa deklarację

Daniel Obajtek komentuje: Cła z Ameryki a gospodarka
