To prawdziwy cud! Lekarze już mieli odłączyć ją od respiratora…

Lacey Jane Ayers była ofiarą poważnego wypadku samochodowego. Stan trzylatki był krytyczny, a lekarze nie dawali jej szans. Podjęto decyzję o odłączeniu jej od respiratora. Kiedy mam dziewczynki chciała się z nią pożegnać, wydarzył się prawdziwy cud…
Dziewczynka miała m.in. pękniętą czaszkę i uszkodzony kręgosłup. Lekarze uznali, że jej stan jest na tyle ciężki, że dziecko nie ma żadnych szans. Poinformowali rodziców, że ich córkę należy odłączyć od respiratora. Zgodzili się jednak poczekać chwilę, tak by mama zdążyła się z nią pożegnać. W momencie, gdy kobieta pojawiła się w szpitalu, dziewczynka zaczęła samodzielnie oddychać i delikatnie się poruszać. Lekarze byli w szoku.
Stan Lacey Jane jest nadal poważny. Największym zagrożeniem jest obecnie obrzęk mózgu. Lekarze czekają, aż opuchlizna ustąpi, co umożliwi im podjęcie decyzji co do dalszej drogi leczenia.
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Najnowsze

Piotr Lisiewicz wraca do rady programowej Radia Poznań. W styczniu został odwołany za krytykę Owsiaka

Kaleta alarmuje: Fundusze z NFZ znikają! Czy to początek końca publicznej opieki zdrowotnej?

Mieszkańcy Szczecina stają w obronie polskiej szkoły

Lisicki: jedyne co łączy koalicję - antypis i stanowiska - ministerstwo i spółki skarbu państwa
