Holenderski prokurator: Brak wystarczających dowodów ws. katastrofy MH17. Sugeruje też „inną wersję zdarzeń”

Holenderski prokurator Fred Westerbeke badający katastrofę samolotu malezyjskich linii lotniczych w lipcu na Ukrainie powiedział „Spieglowi”, że nie dysponuje dowodami, które pozwoliłyby na wyciągnięcie wniosków co do przyczyn tragicznego wydarzenia.
– Podczas lektury gazet powstaje wrażenie, że nie ma wątpliwości co do tego, co stało się z samolotem i kto jest winny. Aby postawić sprawcę bądź sprawców przed sądem, potrzebujemy jednak dowodów - czegoś więcej niż tylko nagranej rozmowy z internetu lub zdjęć z miejsca upadku maszyny – powiedział Westerbeke w wywiadzie dla najnowszego wydania niemieckiego tygodnika Der Spiegel.
Jak dodał, prokuratura rozpatruje „nie jedną, lecz kilka wersji wydarzeń”. Zabiega też o uzyskanie od USA zdjęć satelitarnych.
Westerbeke powiedział, że nadal uważa wersję mówiącą o zestrzeleniu samolotu (oznaczenie lotu MH17) przez rakietę ziemia-powietrze za najbardziej prawdopodobną. – Nie zamykamy jednak oczu na sugestię, że (katastrofa) mogła mieć inny przebieg – wyjaśnił prokurator, odpowiadając na pytanie, czy uważa za możliwe, że samolot – jak twierdzi strona rosyjska – został zestrzelony przez ukraiński myśliwiec.
Tydzień temu Der Spiegel pisał powołując się na niemiecki wywiad zagraniczny BND, że odpowiedzialność za zestrzelenie samolotu ponoszą prorosyjscy separatyści.
Według niemieckiego tygodnika szef BND Gerhard Schindler przedstawił parlamentarzystom na zamkniętym posiedzeniu komisji ds. kontroli służb specjalnych szereg dowodów na udział separatystów w katastrofie Boeinga 777, m.in. zdjęcia satelitarne.
Z analizy BND ma wynikać, że prorosyjscy rebelianci zdobyli w ukraińskiej bazie wojskowej rosyjski system antyrakietowy Buk i wystrzelili z niego rakietę, która eksplodowała w bezpośrednim sąsiedztwie malezyjskiej maszyny.
Jak pisał Der Spiegel, niemiecki wywiad doszedł do "jednoznacznych wniosków", że rosyjska interpretacja wydarzeń, mówiąca o winie ukraińskich żołnierzy i ukraińskim myśliwcu, który miał znajdować się w pobliżu malezyjskiej maszyny, opiera się na fałszerstwie. – To byli prorosyjscy separatyści – miał powiedzieć Schindler, cytowany przez "Spiegla".
Boeing 777 linii Malaysia Airlines został zestrzelony 17 lipca na wschodzie Ukrainy, najprawdopodobniej rakietą ziemia-powietrze odpaloną z terenów opanowanych przez prorosyjskich separatystów. W katastrofie maszyny lecącej z Amsterdamu do Kuala Lumpur zginęli wszyscy pasażerowie i cała załoga - łącznie 298 osób, w tym 193 obywateli Holandii, 43 Malezyjczyków, 38 Australijczyków i czterech Niemców. Niemiecka prokuratura generalna wdrożyła śledztwo w związku z podejrzeniem o zbrodnię wojenną.
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Siedlisko zwyrodnialców nie istnieje. Zlikwidowano jedną z największych platform pedofilskich na świecie
Ziobro reaguje na słowa prezesa NRA. "Niech Pan wraca tam, gdzie razem z Giertychem tkwi Pan od dawna i to po same uszy"
Przemysław Czarnek: to, jak traktuje się ludzi, to jest sadyzm. Po zmianie władzy, Giertycha znajdziemy nawet we Włoszech
Prof. Cenckiewicz: kontrwywiad ABW pozyskał realne dowody na ruską ingerencję w proces wyborczy w roku 2023
Najnowsze

USA: 10-proc. cło 5 kwietnia. Cła na poszczególne kraje 9 kwietnia

Mulawa: Cyba to morderca! Warunki w szpitalu? Polacy mogą tylko pozazdrościć

Wipler o wpisie Tuska o "cyberataku": została zhakowana skrzynka ważnego działacza PO, będzie afera

Siedlisko zwyrodnialców nie istnieje. Zlikwidowano jedną z największych platform pedofilskich na świecie