Za przyjęciem uchwały głosowało 326 posłów, przeciw – 90, a od głosu wstrzymało się 11.
Sejm odrzucił poprawkę klubu Kukiz'15, która mówiła o tym, że ratyfikacja musi się odbyć w referendum.
– Nie głosujemy za czy przeciwko CETA, chodzi tylko o to, by nasz mandat miał silny głos – mówił przed głosowaniem poseł PiS, Dominik Tarczyński.
Robert Winnicki, poseł niezrzeszony oraz Piotr Apel z ugrupowania Kukiz'15 wskazywali, że głosowanie za jest tak naprawdę akceptacją CETA, bo daje zgodę na tymczasowe stosowanie tej umowy.
Poseł PO, Marcin Święcicki, przekonywał, że – zgodnie z konstytucją – większość 2/3 głosów przy ratyfikacji umów międzynarodowych wprowadza się wówczas, gdy ma dojść do przekazania kompetencji organów władzy państwowej międzynarodowym instytucjom. – Ta umowa nic takiego nie przewiduje – mówił.
Lider PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz mówił zaś, że CETA może doprowadzić do nieograniczonego importu żywności GMO.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Czy rząd podpisze kontrowersyjną ustawę CETA? ZOBACZ materiał TV Republika!
Gorąca dyskusja wokół CETA! Wyjaśniamy na czym polega umowa między UE a Kanadą