Barańczak – wielki chirurg polskiej poezji

Nie ma Zbigniewa Herberta, Czesława Miłosza, Tadeusza Różewicza. Odchodzą ci, którzy sprawili, ze nasza poezja drugiej połowy XX wieku w pełni oddawała ducha polskiej literatury - zawsze bliższej poezji niż prozie. Teraz dołączył do nich Stanisław Barańczak.
Głos poety nie był wprawdzie słyszalny w ostatnich latach, Barańczak odchodził w milczeniu, bez ostatnich manifestów, to jednak jego śmierć stanowi cezurę w historii polskiej kultury.
Jego ostatni tom „Chirurgiczna precyzja” z 1998 roku, znakomicie oddaje osobowość twórczą Barańczaka. Syn lekarzy, tworzył poezję precyzyjną, zawsze trafną, godną zauważenia, a przy tym bardzo dokładnie dotykającą tego, co w danym momencie najważniejsze.
Płakała w nocy, ale nie jej płacz go zbudził.
Nie był płaczem dla niego, chociaż mógł być o nim.
To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi.
Chirurgiczna precyzja dobrze określa także jego pracę translatorską. Miał ambicję przełożyć na język polski całego Szekspira, niemal mu się to udało, a każdy z jego przekładów przywracał polszczyźnie klasyka. Bo Barańczak, choć jeden z twórców Nowej Fali, pozostawał zakorzeniony w klasycznej kulturze europejskiej i tym samym wskazywał swoim następcom, gdzie najlepiej szukać inspiracji intelektualnej. Pokornie uznawał się raczej za tłumacza niż poetę, raczej ucznia niż mistrza. Daleko mu było do wielomówstwa kolegów.
Pokazał także, że wielka kultura nigdy nie powstaje w oderwaniu od własnych czasów (żyjemy w określonej kulturze – pisał), a osobista postawa twórcy powinna być rozumiana zawsze w związku z jego dziełem. Działał więc w opozycji demokratycznej, współpracował z KOR i Solidarnością, brał udział w głodówkach. Jak sam napisał:
A tak niewiele brakowało: mogłem
po prostu wraz z innymi podnieść rękę,
po prostu wraz z innymi ją opuścić
(A tak niewiele brakowało).
I zgodnie z tym, co pisał, pozostawał wierny, zaangażowany, a przy tym skromny. Odszedł tak, jak powinien, w milczeniu.
Przepraszam, nie dosłyszałam nazwiska? ...Banaczek? ...
Czy to czeskie nazwisko? A, polskie! To znaczy,
pan z Polski? jakże miło. Państwo przyjechali
całą rodziną? dawno?”, „No nie, wybacz, Sally,
zamęczasz pytaniami, a trzeba, po pierwsze,
zaprowadzić do stołu – proszę, tu krakersy,
potato chips, sałatka…
Polecamy Sejm na Żywo
Wiadomości
Policja zatrzymała pseudokibiców Wisły Kraków- mieli przy sobie niebezpieczny sprzęt! Podejrzanym grozi do pięciu lat więzienia
Europoseł Piotr Müller: dziękuję Republice. Pokazując patologię tej władzy sprawiliście, że się przestraszyła
Najnowsze

Anna Wójcik w końcu zwolniona z aresztu. Kanthak: zadecydowała kalkulacja polityczna

W Polsce narasta agresja wobec księży i miejsc sakralnych

Film IPN o roli Jana Pawła II i Ronalda Reagana w walce z komunizmem

Szczucki: prokurator mógł wnieść zażalenie na decyzję o zwolnieniu Cyby, ale tego nie zrobił

Policja zatrzymała pseudokibiców Wisły Kraków- mieli przy sobie niebezpieczny sprzęt! Podejrzanym grozi do pięciu lat więzienia

Europoseł Piotr Müller: dziękuję Republice. Pokazując patologię tej władzy sprawiliście, że się przestraszyła
